piątek, 31 sierpnia 2012

Prolog.



Z przykurczonymi nogami siedziała i płakała. Jakby jej szczęście się skończyło na zawsze. Cały rok, żyła tylko z myślą, że nic poza nim nie istnieje. Do dziś… Jeszcze godzinę temu umierała z tęsknoty, a teraz już nigdy go nie zobaczy. Miał wypadek, 7 osób zginęło. W tym jej narzeczony, ukochany, dla którego porzuciła całe swe poprzednie życie – rodzinę, przyjaciół, dom… Sprzeciwiali się ich młodej, szalonej, głębokiej miłości. Uciekli razem do LA, gdzie spełniali razem swoje marzenia. Istniała jakby była stworzona dla niego. Ich miłość była nadzwyczajnie szczera, nie myśleli o nikim innym. Liczyło się to, że są razem i że nikt nie staje im na drodze do szczęścia.
Ludzie przechodzili obok niej, patrząc pogardliwe. Pewnie wyglądała okropnie, rozmazany tusz, o wiele za duża jego koszula. Nadal czuła jego zapach. Nadal miała nadzieje, że wróci. Jednak to już koniec. Szczęście odwróciło się od niej. Za dobrze jej się układało, by miało tak trwać do końca. Myślała o tej miłości, myślała o bólu przeszywającego jej serce.
Naglę przysiadł się nieznajomy. Siedział i patrzył na nią troskliwie. Jednak ona teraz nie chciała współczucia, jedynie pragnęła Ian'a. Spojrzała na niego i poczuła coś dziwnego. Poczuła motylki w brzuchu, tylko od tego jednego wzroku. Nadal pamiętała o ukochanym i o tragedii jaka na nią spadła. Szybko wstała i uciekła nie myśląc o niczym innym. Kiedy zabrakło jej tchu zatrzymała się i odwróciła głowę. Nie miała pojęcia gdzie jest, nigdy jeszcze nie trafiła w to miejsce w Los Angeles, chodź mieszka już tu od roku. Nie chciała wracać do mieszkania, gdzie wszystko przypomina jej o nim. Nigdy nie pocałuje jej na dobranoc, nie przytuli jak się będzie bała, nigdy już nie poczuje tego uczucia. 
Nigdy już nie zazna miłości. 
Znów zaczęła biec, mimo tego że miała kolkę i okropnie chciało jej się pic. Próbowała uciec od ludzi, którzy ją teraz otaczali. Pragnęła znaleźć się w miejscu, gdzie jest jej ukochany. 
*
Prolog.. Jakieś natchnienie, mam nadzieje, że nie tymczasowe.
Mam nadzieje, że kogoś zainteresuje, jeśli tak to ładnie proszę o komentarz. A Pierwszy rozdział już wkrótce :3